[ Pobierz całość w formacie PDF ]

najdłużej rozkoszować się jej delikatnym ciałem, odkrywaniem tej terra incognita, o
której tak długo marzył, lecz fala pożądania coraz bardziej w nim wzbierała. Bał się, że
postrada zmysły, jeśli za chwilę jej nie posiądzie.
Rozebrał ją do naga.
Ella poczuła przypływ paniki. Nigdy żaden mężczyzna nie widział jej bez ubrania.
Była przygotowana na to, że zaraz odda swoją cnotę temu enigmatycznemu, mrocznemu
R
L
T
mężczyznie, który był dla niej prawie obcym człowiekiem. Strach, który wprawiał w
drżenie jej serce, nagle zniknął, zastąpiony przez niewysłowioną rozkosz, kiedy Wadim
dotknął jej dłonią tam, gdzie najbardziej tego pragnęła.
- Nie przestawaj... - wyszeptała bez tchu.
Wadim mruknął coś po rosyjsku, odsunął się od niej i oznajmił niskim, gardłowym
głosem:
- Nie mogę już dłużej czekać.
Od zbyt wielu nocy nawiedzała go we śnie i na jawie, zakłócała spokój jego
umysłu, kusiła go widokiem swojego bladego, delikatnego ciała. Chciał wreszcie
zasmakować z nią najwyższej rozkoszy. Był przekonany, że to, co robił z tak wieloma
kobietami, z Ellą będzie przeżyciem wyjątkowym.
Pospiesznie się rozebrał, ciskając ubrania w kąt pokoju. Ella znowu jęknęła głośno,
gdy ujrzała jego całkowicie nagie, idealne ciało.
Jedynym mężczyzną, jakiego widziała w stroju Adama, była marmurowa rzezba
stojąca w muzeum. Ciało Wadima było o niebo piękniejsze. Wpatrywała się w jego
oświetlony blaskiem latarki muskularny, błyszczący tors, płaski brzuch, wąskie biodra
oraz... zaschło jej w ustach. Wrócił do łóżka i położył się obok niej.
Co ty wyprawiasz? - odezwał się w jej głowie alarmujący głos. Przecież to podły
playboy, który traktuje kobiety jak przedmioty jednorazowego użytku! Czy chcesz być
jego kolejną ofiarą?
Tak.
Nie chciała do końca życia być dziewicą ani zachowywać swojej cnoty dla
mężczyzny, w którym się zakocha, ponieważ takiej romantycznej historii nie miała w
ogóle w planach. Miłość to iluzja. Głupia, zgubna, nieraz zabójcza.
Lepsze jest to, co czuła w tym momencie. Czyste, niezanieczyszczone uczuciami,
niemal zwierzęce pożądanie. Wadim sięgnął do szufladki, z której wyłowił
prezerwatywę. Po kilku chwilach uniósł jej biodra i wreszcie wdarł się w jej najczulsze
miejsce.
Nagle z ust Elli wyrwał się krzyk.
Przez kilka sekund wpatrywał się w nią osłupiały.
R
L
T
Gdy wreszcie zrozumiał, poczuł w piersi wybuch potwornego gniewu.
- To twój pierwszy raz? - warknął i dodał kilka przekleństw w ojczystym języku.
- Tak - przyznała łamiącym się głosem.
Przeszywający ból szybko minął. Nie było już po nim śladu. Pragnęła, by Wadim
po prostu kontynuował to, co przerwał.
On jednak odsunął się od niej gwałtownie.
- Wszystko w porządku - wyszeptała, wyciągając po niego rękę.
- Bzdura! - zagrzmiał. Jego twarz była napięta, nabiegła krwią. Na jego czole
pojawiły się pulsujące żyły. Po chwili Ella zdała sobie sprawę, że nie jest wściekły na
siebie, lecz na nią. - Gdybym wiedział, że jesteś dziewicą, nie tknąłbym cię nawet kijem!
- rzucił brutalnie.
Zacisnął powieki i ujrzał Irinę. Ona również nie miała przed nim żadnych
kochanków. Ich noc poślubna była dla nich obojga magicznym przeżyciem. Jeśli chodzi
o Ellę, chodziło mu jedynie o fizyczne zaspokojenie. Wiedział jednak, że jej pierwszy raz
również powinien być wyjątkowym wydarzeniem. Powinna go przeżyć z kimś, w kim
jest zakochana. Z drugiej strony miał nadzieję, że Ella nic do niego nie czuje, ponieważ
ona, jak nagle w tym momencie pomyślał, była dla niego nikim, jedynie ładnym ciałem.
Namiętność Elli powoli gasła. Zrobiło jej się zimno, zaczęła dygotać. Leżała
nieruchomo, sparaliżowana strachem i wstydem. W oczach Wadima nie dostrzegała już
pożądania. Czuła się jak skończona idiotka.
Usiadł na brzegu łóżka, przeczesując dłonią swoje zmierzwione włosy. Usiłował
zapanować nad trawiącą go frustracją.
- Dlaczego to zrobiłaś? - zapytał lodowatym tonem.
Ella przygryzła wargę.
- Myślałam, że... że to nie będzie miało żadnego znaczenia. Fakt, że to mój
pierwszy raz, jest kompletnie nieistotny - wyjaśniła przytłumionym głosem.
- Doprawdy? - Zaśmiał się sardonicznie. - A może myślałaś, że będę zaszczycony i
wdzięczny za to, że wybrałaś akurat mnie, a nie jakiegoś innego faceta? Jeśli tak, to
muszę cię rozczarować. Brzydzę się dziewicami - perorował bezdusznie. - Chodzę do
łóżka jedynie z doświadczonymi kobietami. Nie mam ani czasu, ani ochoty uczyć sztuki
R
L
T
miłości niewyrobionej, naiwnej panienki. Zwłaszcza że istnieje realna grozba, że się we
mnie zakochasz.
- Boże, ty obmierzły arogancie! - wykrzyknęła z nagłą furią. Gwałtownie się
podniosła, zakrywając nagie piersi aksamitnym prześcieradłem. Czuła, jak płoną jej [ Pobierz całość w formacie PDF ]




 

Powered by WordPress dla [Nie kocha się ojca ani matki ani żony ani dzieca, lecz kocha się przyjemne uczucia, które w nas wzbudzają]. Design by Free WordPress Themes.