[ Pobierz całość w formacie PDF ]

Patrząc na surowe klify, Sienna wyobraziła sobie miękki piasek i małe
zatoczki, których nie mogła stąd dostrzec, ale wiedziała, że takie powinny być
warunki naturalne do hodowli pereł.
Dyskretne pukanie do drzwi wyrwało ją z zadumy Poszła otworzyć. W
progu stał boy hotelowy z jej bagażem. Upewniła się, że nie zginęła
zamykana na kluczył kasetka z próbkami kolekcji pereł i dała chłopakowi na
piwek.
Dostrzegła spojrzenie Constantine'a skierowani na kasetkę, odgadła, że
domyśla się, jaka może być jej zwartość, i poczuła się winna.
Constantine wręczył jej dwie ozdobne karty z zaproszeniami. Pierwsze
na dzisiejszy wieczór z okazji oficjalnego otwarcia ośrodka i drugie na
uroczysty lunch następnego dnia, kiedy to planował zaprezentowanie
najnowszej kolekcji złotej biżuterii Atraeusów.
 Rozmowę na temat pożyczki musimy odłożyć do wieczora, a teraz
przeproszę cię, bo jestem zajęty. Muszę wszystkiego dopilnować.
Na odwrocie zaproszeń dopisano odręcznie uwagi na temat stroju. Ktoś,
63
R
L
T
zapewne Tomas albo inny asystent Constantine a, nadmienił, że chociaż
przyjeżdża tutaj wielu turystów, to obyczaje lokalne bliższe są kulturze
Wschodu niż Zachodu.
Sienna zaczerwieniła się, wsunęła blankiety do torebki i podziękowała.
 Byłem pewien, że docenisz możliwość pokręcenia się wśród
wpływowych osób  rzucił na odchodne.
Sienna zamknęła drzwi i oparła się o nie plecami. Chłód drewna
wyciszał jej emocje, serce odzyskiwało właściwy rytm.
W Sydney Constantine był górą, ale do tego momentu Sienna się
łudziła, że podczas tutejszych spotkań biznesowych zyska nad nim przewagę.
Nie wzięła pod uwagę faktu, że w ciągu ostatnich dwóch lat Constantine
się zmienił. Wykorzystał wszystkie słabe punkty Sienny, trudną sytuację
finansową, jej brak odporności na jego urok, wszystko po to, by ją uwieść. No
i udało się. Był teraz znacznie bardziej przebiegły, sprawniejszy w
manipulowaniu ludzmi niż kiedyś.
Była skłonna się założyć, że Constantine doskonale wie, z jakiego
powodu przybyła na Medinos.
64
R
L
T
ROZDZIAA SMY
Constantine obserwował Siennę, która weszła właśnie do sali balowej.
Zakończył rozmowę z jednym z gości i odstawił drinka na stolik.
Sienna miała upięte włosy i suknię na ramiączkach w jasnym kolorze,
podkreślającą opalone ramiona i smukłą szyję. Jedwabny materiał ładnie
układał się na figurze, a z kroju sukni wynikało, że jej właścicielka nie ma na
sobie stanika. Kreacja sięgała kostek, więc Sienna dostosowała się do prośby
na zaproszeniu, ale z drugiej strony prowokowała każdym ruchem.
Lucas, który stał niedaleko, na jej widok przeciągle gwizdnął.
 Hej, bo ci oczy wyjdą na wierzch!  rzekł Constantine do brata
złowieszczo spokojnym tonem.
Kiedy widywał się dawniej z Sienną, nie pokazywali się publicznie, by
uniknąć komentarzy w prasie. Zwykle przyjeżdżał po nią do biura,
ewentualnie jechał za nią do domu swoim samochodem, a ponieważ w pracy
Sienna na była ubrana zwyczajnie, to znaczy elegancko, ale bez
ekstrawagancji, żaden jej strój nie utkwił mu w głowie.
Bardziej pamiętał bieliznę, niesłychanie uwodzicielską, a jednocześnie
praktyczną. Lubił też patrzeć na jej zgrabne ciało w bikini. A teraz jaka
odmiana!
Zane, który przyleciał na otwarcie hotelu dziś rano, chłodno taksował
Siennę wzrokiem. Ale on zawsze skrywał emocje, był w pewnym sensie
bardziej niebezpieczny od Lucasa, po którym przynajmniej wiadomo, czego
się spodziewać. Zane nigdy nie narzekał na brak damskiego towarzystwa, ale
żadnej z kobiet, z jakimi się spotykał, nie ufał. Może wpłynęły na to cztery
małżeństwa jego matki, od której w końcu uciekł.
65
R
L
T
Zane sączył piwo już od dobrych dwudziestu minut.
 Mogło być gorzej. Na szczęście, jak mi się wydaje, nie zabrała z sobą
księgowego.
Ani nikogo innego, pomyślał z ponurą satysfakcją Constantine.
 Nie ma też teczki z dokumentami  rzucił Lucas.
Bez aktówki. I bez stanika.
 Ale nie wygląda na uszczęśliwioną.  Zane wypił kolejny łyk piwa.
Constantine czuł się, jakby bracia posypywali mu solą ranę. Dobrze
przynajmniej, że Sienna nie zeszła na dół z tą cholerną kasetką. [ Pobierz całość w formacie PDF ]




 

Powered by WordPress dla [Nie kocha się ojca ani matki ani żony ani dzieca, lecz kocha się przyjemne uczucia, które w nas wzbudzają]. Design by Free WordPress Themes.