[ Pobierz całość w formacie PDF ]

 Gdzie jest Kuato?  zawołał powstaniec przy drzwiach.
Nagła eksplozja targnęła pomieszczeniem rzucając wszystkich na ziemię. Quaid
pomógł wstać George owi i pochylił się, żeby podać rękę powstańcowi, ale mężczyzna
był już martwy.
Melina i Benny dostali się do Quaida. Ze zdumieniem patrzyli na wystającą spod
zakrwawionej, porwanej koszuli George a zasuszoną głowę Kuato. Nie było czasu na
wyjaśnienia.
 Tędy!  zawołał George.
Poprowadził ich przez zamaskowane drzwi do tunelu. %7łołnierze próbowali zagrodzić
im drogę, lecz Melina skosiła ich. Benny i Quaid chwycili broń zabitych żołnierzy i
pobiegli przez szereg grot, aż wreszcie dotarli do komory powietrznej. Quaid osłaniał
tyły, gdy Melina, George i Benny przecisnęli się przez drzwi. Gdy je zamykał i ryglował
przesunięciem dzwigni usłyszał strzał, który padł wewnątrz komory powietrznej!
Quaid obrócił się, by dojrzeć Benny ego faszerującego kulami ciało George a. Wśród
nich był zdrajca!
Kuato rozpoznałby go, gdyby zajrzał do umysłu Benny ego. Lecz obserwował Quaida
i nie dostrzegł tego, co miał pod nosem.
Benny użył Quaida jako tarczy, by zbliżyć się do Kuato. Zanim Quaid zdążył
zareagować, Benny chwycił Melinę i przystawił pistolet do jej głowy.
 Nie ruszaj się!  wrzasnął.
Quaid zamarł, a Benny odezwał się drwiąco.
 Moje gratulacje, poprowadziliście nas prosto do celu.
Quaid zignorował kpiny i ukląkł by obejrzeć ciało George a, próbując odnalezć
ostatnią iskrę życia. Gdyby Kuato mógł uderzyć w umysł Benny ego, wstrzymać go
wystarczająco długo, aby Quaid...
 Daj spokój, brachu  powiedział Benny.  Dni wróżki minęły.
Głowa Kuato była martwa. Głowa George a zwisała bez sił. Ciało wydawało się
martwe.
Melina spojrzała na Benny ego, zdumiona i wstrząśnięta.
 Benny przecież jesteś mutantem!
Mężczyzna wykrzywił usta. Pokazał migający punkt ukryty w sztucznej ręce.
 Opłaca się być w kontakcie. Wasi chłopcy nigdy mnie nie przeszukali. Do diabła,
Kuato niczego nie skapował. Mógł posiadać tajemniczą moc, jak mówią plotki, lecz nie
był bystry i ta organizacja nie była bystra. Idę o zakład, że nikt nie przedostałby się do
kryjówki Cohaagena.
Quaid musiał się z tym zgodzić. Sam zauważył niedbałość powstańców. Zbytnio
polegali na mocy Kuato i pozwolili, żeby coś oczywistego i idiotycznego mogło się stać.
149
Nie byli zawodowcami.
Ale Benny był. Jego oczy zabłysły okrucieństwem, gdy dodał.
 Przepraszam Mel. Jednak muszę wykarmić piątkę dzieci.
 Piątkę?  Co się stało z szóstym?  spytał Quaid.
Benny wyszczerzył zęby.
 Gówno, stary. Nie jestem nawet żonaty.
Nagle jego głos zabrzmiał rozkazująco.
 Ręce na głowę!
Jak krótka była droga od godności Obcych do ludzkiej podłości!
Chyba No ui słusznie wątpili w ewentualny sukces ludzkości. Skoro rządzili nimi
Cohaagenowie, nawet najwspanialsze dary Obcych nie były nic warte. Gdy Quaid
wypełnił jego rozkaz, Benny pociągnął Melinę i kopniakiem otworzył rygiel przy
drzwiach. Quaid zamarł w oczekiwaniu, gotów wykorzystać każdy błąd Benny ego,
lecz ten człowiek miał się na baczności. Tylko poświęcając Melinę mógł go dopaść  a
Benny wiedział, że Quaid tego nie zrobi. Stał spokojny, gdy Quaid uświadomił sobie
swoją miłość do Meliny.
W tej samej chwili Quaid usłyszał stłumiony dzwięk dochodzący z głowy Kuato.
Pochylił się, żeby zrozumieć ledwo słyszalny szept.
 Quaid...
 Cofnij się, Quaid!  warknął Benny.
Kuato starał się mówić dalej.
 Włącz reaktor... Uwolnij Marsa.
Quaid odskoczył w tył, gdy kula rozbiła głowę Kuato. Usłyszał cichy okrzyk Meliny.
Podniósł wzrok  nad nim stał Richter, trzymając w ręku automatyczny karabin.
 Rusz się  powiedział Richter.  Proszę.
Oczy Quaida pałały nienawiścią.
Był bezradny. Zdrada Benny ego starła ruch oporu i jego nadzieje. Quaid i Melina
zostali brutalnie skuci i rzuceni do kreta.
 Przykro mi  powiedział, przekrzykując ryk silnika.  Gdyby nie ja, Benny nie
dotarłby do Kuato.
 Ja cię sprowadziłam!  odparła Melina.  Myślałam... bałam się...
 ... że to ja jestem zdrajcą  dokończył za nią.  Wiem. Nie pamiętam zbytnio kim
byliśmy dla siebie, ale dla mnie był to prawdopodobnie tylko interes. Gdy spadłem do
szybu zrozumiałem, że cię kocham. To dlatego powracały wspomnienia. Po raz ostatni
wtedy cię widziałem. Myślę, że Cohaagen nie wiedział o tym, lub sądził, że wszczep
wymaże to z mojej pamięci. Wymazał wszystkie wspomnienia, ale nie moją miłość.
 Nie mogłabym cię zapomnieć  powiedziała.  Nie wiedziałam, czy mogę ci
ufać, ale w pewien sposób...
150
 Myślę, że byliśmy sobie przeznaczeni, chociaż to brzmi staromodnie. Ale wiesz,
na dole znalazłem więcej, zanim oni mnie...  złapali . Nie pamiętam tego, lecz pamiętam
przesłanie Obcych.
 Kogo?
 No ui. Obcy, gatunek  handlarzy . Zmontowali tę aparaturę dla nas, byśmy mogli
jej użyć, jeśli dojrzejemy, jeśli zdamy egzamin. Ale chyba go oblejemy. Lecz...  przerwał,
przypominając sobie coś jeszcze.
 Słyszałaś kiedyś o kwasie azotowodorowym?
Skoncentrowała się. Rzucało nimi po wybojach.
 To bezbarwna, trująca, wybuchowa ciecz. Kiedyś trochę powąchałam. Wstrętne!
 Do czego byłby potrzebny na skalę planetarną? Tysiące ton tego kwasu? [ Pobierz całość w formacie PDF ]




 

Powered by WordPress dla [Nie kocha się ojca ani matki ani żony ani dzieca, lecz kocha się przyjemne uczucia, które w nas wzbudzają]. Design by Free WordPress Themes.