[ Pobierz całość w formacie PDF ]

kluczem frontowe drzwi. Wnętrze było mroczne i wypełnione mnóstwem dekoracyjnych
przedmiotów. Miniaturowe okrętowe koło sterowe z wmontowanym barometrem, gipsowa głowa
siwego Araba z sokołem na ramieniu, ogromna obrzydliwa waza wypełniona pomalowaną na
różowo trawą z pampasów.
- Mój pokój jest na górze - powiedział i powiódł mnie w górę po nieprawdopodobnie stromych
schodach, pokrytych czerwonym, wytłaczanym dywanem.
Na piętrze otworzył drzwi wiodące do małego pokoju: przeciętnego, zimnego angielskiego pokoju,
z obszytą frędzlami kapą na łóżko, lakierowaną szafą na ubrania i kuchenką Baby Belling.
Jedynym śladem tego, że mieszka w nim jeden z najlepszych gitarzystów od czasów Erica
Claptona, była czarna błyszcząca gitara Fender Strat, upstrzona śladami palców.
John przyciągnął plecione krzesło z zapadniętym siedzeniem
- Rozgość się - zaproponował. Sam usiadł w nogach łóżka i znów wyciągnął papierosy.
a
a
T
T
n
n
s
s
F
F
f
f
o
o
D
D
r
r
P
P
m
m
Y
Y
e
e
Y
Y
r
r
B
B
2
2
.
.
B
B
A
A
Click here to buy
Click here to buy
w
w
m
m
w
w
o
o
w
w
c
c
.
.
.
.
A
A
Y
Y
B
B
Y
Y
B
B
r r
Zająłem miejsce ostrożnie. Czułem się jak na dnie suchej studni. Przyglądałem się Johnowi
palącemu w rozdrażnieniu papierosa. Z minuty na minutę stawał się coraz bardziej podniecony, a ja
nie wiedziałem dlaczego. Po dłuższej chwili zaczął mówić bezbarwnym monotonnym głosem.
- Jimi zawsze opowiadał o czasach, kiedy występował z zespołem The Flames, dawno temu,
jeszcze zanim zaczął być sławny, wkrótce po odejściu z wojsk desantowych. Grali pewnego razu
w jakimś bezimiennym mieście w Georgii i wówczas to Jimi wplątał się w aferę z pewną
dziewczyną.
Pamiętam do dziś, co o niej powiedział: "Przebiegła jak lis". W każdym razie spędził z nią całą
noc, chociaż wiedział, że spózni się na autobus i że dziewczyna ma męża, o którym mówiła, że
zleje ją, kiedy wróci do domu.
Zwierzył się jej, że chce być sławny, a ona na to, że może mu to załatwić. Około czwartej
nad ranem zaprowadziła go do tajemniczej starej kobiety, a ta kobieta dała mu voodoo. Powiedziała
że dopóki będzie je żywił, pozostanie zdrowy i zyska sławę na całym świecie, i wszystkie jego
marzenia zostaną spełnione. Ale w dniu, w którym przestanie je żywić, voodoo zabierze mu
wszystko i Jimi będzie niczym, po prostu gównem. Jimi chciał być sławny za wszelką cenę.
Potrafił dobrze grać na gitarze, ale dla niego to było za mało; on chciał grać olśniewająco. Chciał
grać tak olśniewająco, żeby ludzie przestali wierzyć, że urodził się na Ziemi.
- Co się działo potem? - zapytałem. Deszcz bębnił o szyby, jakby ktoś sypał ziarnka grochu.
John wydmuchnął dym nosem i wzruszył ramionami.
- Kobieta dała mu voodoo, a reszta jest znana. Grał z Isley Brothers, Little Richardem, Curtisem
Knightem. Pózniej był sławny, a jeszcze pózniej przestał w ogóle być. Po co, jak myślisz, napisał
piosenkę Voodoo Chile? On sam był dzieckiem voodoo i to wszystko.
- John, on żyje - upierałem się. - Widziałem go i rozmawiałem z nim. Inaczej nie przyjechałbym tu.
John jednak pokręcił głową.
- Nie ma go, Charlie. Nie ma go od dwudziestu lat. Kiedy stał się sławny, zaczął głodzić voodoo,
które w rewanżu pozbawiło go sił i zmąciło umysł. Pragnął występować na koncertach
z publicznością, ale voodoo sprawiło, że grał muzykę całkowicie niezrozumiałą dla przeciętnych
słuchaczy, niezrozumiałą nawet dla największych gitarzystów. Pamiętasz Robina Trowera z Procol
Harum? Pojechał obejrzeć występ Jimiego w Berlinie i powiedział, że Jimi był zdumiewający, ale
słuchacze siedzieli ogłupiali. Robin był jednym z największych gitarzystów wszystkich czasów, ale
nawet on nie mógł zrozumieć muzyki, którą grał Jimi. Jimi grał tak, że nikt go nie zrozumie przez
następne sto lat. Jimi próbował pozbyć się voodoo, ale skończyło się na tym, że voodoo pozbyło się
jego. Voodoo go po prostu zniszczyło. Jeśli nie będziesz żył ze mną, to nie będziesz w ogóle żył.
a
a
T
T
n
n
s
s
F
F
f
f
o
o
D
D
r
r
P
P
m
m
Y
Y
e
e
Y
Y
r
r
B
B
2
2
.
.
B
B
A
A
Click here to buy
Click here to buy
w
w
m
m
w
w
o
o
w
w
c
c
.
.
.
.
A
A
Y
Y
B
B
Y
Y
B
B
r r
Ale nie umrzesz. Będziesz niczym, absolutnie niczym. Będziesz niewolnikiem i sługą, i tak będzie
już zawsze.
- Mów dalej - wyszeptałem.
- Miał tylko jedno wyjście: wrócić z voodoo do tego miasteczka w Georgii, skąd pochodziło. To
znaczyło, że musi opuścić swój grób w Seattle, pojechać do Anglii, odszukać voodoo, wrócić
i podarować je komuś; jeśli bowiem osoba, której oddaje się voodoo, nie przyjmie go w prezencie,
voodoo jest w dalszym ciągu twoje, człowieku. W dalszym ciągu twoje - na zawsze.
Siedziałem na tym komicznym krześle z zapadniętym siedzeniem. i nie wierzyłem uszom.
- Co właściwie usiłujesz mi wmówić? %7łe Jimi jest czymś w rodzaju zombie? Ożywionym trupem?
John palił i patrzył przed siebie. Nawet nie próbował mnie przekonywać.
- Widziałem go - nalegałem. - Widziałem go, a poza tym telefonował do mnie. Zombie nie
rozmawia przez telefon.
- Człowieku, pozwól, że coś ci powiem - odparł.- Jimi był martwy od chwili, w której przyjął
voodoo. Tak samo jak ja.
- Jak to?
- Chcesz, żebym ci pokazał?
Przełknąłem ślinę.
- Nie wiem... może... tak, pokaż!
Podniósł się niezdarnie, zdjąłł swoją czarną, wytartą kurtkę i rzucił na łóżko. Potem skrzyżował
ramiona i uniósł koszulkę.
Miał białą skórę i szkieletowaty tułów; był tak chudy, że widać było żebra i arterie, a także
bicie serca. Najbardziej zaszokował mnie jego brzuch. Przywiązana była do niego, cienkimi
sznurkami ze splecionych włosów, płaska hebanowa figurka, z wyglądu bardzo afrykańska, [ Pobierz całość w formacie PDF ]




 

Powered by WordPress dla [Nie kocha się ojca ani matki ani żony ani dzieca, lecz kocha się przyjemne uczucia, które w nas wzbudzają]. Design by Free WordPress Themes.